Rok 2014 przechodzi do historii. Pięknej historii polskiego sportu.

13:15 Z pasji do mężczyzn z miłości do sportu 0 Comments

Nadszedł czas podsumowań, wraz z kończącym się rokiem przychodzi następny. Pełen wyzwań i oczekiwań. Patrząc na kalendarz sportowy, czekają nas wielkie emocje. Zaczynając od Mistrzostw Świata Mężczyzn i kobiet w piłce ręcznej, Mistrzostw Świata w Falun,Ligi Światowej, eliminacji do Euro2016 piłkarzy nożnych, Pucharu Świata w siatkówce, a skończywszy na Mistrzostwach Europy w siatkówce mężczyzn i kobiet.
Uff dużo tego...
Przede wszystkim postaramy Wam się opisywać i relacjonować wydarzenia w których będziemy brały udział osobiście. Bo tak właśnie chcemy by wyglądał ten blog. 

Ten rok był dla nas bardzo owocny. Razem z Mil udało nam się obejrzeć na żywo i brać czynny udział w 6 meczach Mistrzostw Świata w siatkówce w tym 4 meczach Polaków,niewątpliwie najważniejszym wydarzeniu w naszym kraju oraz meczu ligowym między Skrą Bełchatów a Asseco Resovią Rzeszów.

Jak wiecie obejrzałyśmy mecz otwarcia Polska-Serbia, mecze II fazy w Łodzi Polska-Iran, Polska-Francja, i mecz III fazy Polska-Rosja.
Może to Was zaskoczy ale najważniejszym z tych meczy był ten z Rosją. Właśnie wtedy usłyszałam najgłośniejszy hymn Polski.To były nerwy większe niż na wynikach z matury.
Atmosfera w Atlas arenie była gęsta. Kibice wstali do hymnów... To co wtedy się wydarzyło... Zabrzmiał hymn Rosji... a kibice zaczęli gwizdać. Osobiście nie wiedziałam co mam robić, czy gwizdać czy próbować zagłuszyć to wszystko oklaskami...
Szczerze mówiąc w pełni się zgadzam z tymi gwizdami, sami wiemy co wtedy się działo na Ukrainie. Co Rosjanie wyprawiali na Krymie. Wiem też że polityki nie powinno mieszać się do sportu. Ale te gwizdy to była manifestacja, to był nasz sprzeciw! Można to było załatwić inaczej, krzycząc "Wolność dla Ukrainy" itp. Ale wyszło jak wyszło.Wynik wiemy jaki był, wygraliśmy, ale mimo wszystko obawiałam się o zdrowie naszego kapitana Michała Winiarskiego,(tak,tak, to mój ulubiony siatkarz)
Michał Winiarski na przedmeczowej rozgrzewce


Reprezentacja Polski przed meczem z Rosją.

Zagadka meczu: Czy ja to pupa? :D


To była piękna przygoda, której nie zapomnę do końca życia. Spotkałam wielu fascynujących ludzi. Na finale płakałam jak dziecko. Cytując treść z mojego prywatnego facebooka:

"przez te 3 tygodnie byłam naćpana marzeniem, które się spełniło."

Życzę Wam by nadchodzący rok był emocjonujący i pełen wyzwań,by zawsze wygrywali Nasi :) Byśmy kiedyś spotkali się na jakiejś sportowej imprezie.
Spełniajcie marzenia, bo tylko one w życiu potrafią dać tyle szczęścia i radości.


Pozdrawiam,
Roja
Ps 1. W tym roku płakałam ze szczęścia z powodu Kamila Stocha, Justyny Kowalczyk i naszych siatkarzy. A Wy? co Was wzruszyło?
Ps 2. Pamiętajcie i te słowa przy sobie miejcie "JESTEŚMY MISTRZAMI ŚWIATA" :)


Moje osobiste zdjęcie ROKU2014 :)

0 komentarze :