Gramy o respekt, o pierwsze miejsce, czyli polski mundial czas zacząć...

10:00 Z pasji do mężczyzn z miłości do sportu 0 Comments

Do rozpoczęcia polskiego mundialu zostało już tylko nieco ponad 8 godzin, pierwszego gwizdka sędziego dziesięć. Jaki będzie ten polski mundial? dla polskich kibiców na pewno niezapomniany, ale nie tylko dla nich, dla polskich siatkarzy, to też będzie niezapomniane przeżycie, grają w końcu u siebie.

Tuż przed samym mundialem było bardzo głośno o polskiej kadrze, z  gry zrezygnował Łukasz Żygadło, a już w trakcie Memoriału Huberta Jerzego Wagnera ze składu wypadł Bartek Kurek, filar drużyny za czasów poprzedniego trenera. Ten pierwszy zrezygnował z gry w kadrze z powodów osobistych, tego drugiego z gry w polskim mundialu wykluczyły względy sportowe, tak swoją decyzję argumentował trener Antgia, do niedawna jeszcze zawodnik Skry Bełchatów. 

Już o godzinie 18:30 na Stadionie Narodowym rozpocznie się ceremonia otwarcia Mistrzostw Świata, a całą uroczystość uświetnią występy polskich gwiazd estrady (może Donatan i Margaret, to jeszcze nie gwiazdy, ale dziś pozwólmy im poczuć się nimi).

A potem już tylko czekają na nas emocje czysto siatkarskie, wcześniej jednak nastąpi prezentacja zawodników, i chwila na, którą czekali wszyscy kibice w Polsce, hymny. 62 tysiące kibiców, bo tylu dzisiejszego wieczoru sympatyków siatkówki zgromadzi się na Stadionie Narodowym, odśpiewa hymn a capella, ale o tym napiszę już wieczorem, kiedy emocje opadną, a ja będę się cieszyć ze zwycięstwa Polaków, i  łezką w oku,w drodze powrotnej, wspominać te magiczne chwile,  które działy się kilka godzin wcześniej.

A w jakiej formie jest czternastka wybrana przez Antigę, to jest chyba największa niewiadoma tego turnieju, do tej pory nie znamy jeszcze szóstki, która rozpocznie mecz otwarcia, nikt z siatkarzy nie może być pewnym, że wyjdzie na boisko, i rozpocznie mecz od pierwszych minut. To jest dotąd niespotkane, za czasów pracy poprzednich szkoleniowców, już na długo przed ważnymi turniejami znaliśmy podstawowy skład, tym razem jest inaczej, szkoleniowiec stawia na tych,którzy aktualnie są w najlepszej dyspozycji. Dobrze czy źle, przekonamy się po mundialu, tylko czy wtedy nie będzie już za późno? Oby w tym  szaleństwie była metoda, bo polski mundial,dla takich zawodników jak Krzysiek Ignaczak czy Paweł Zagumny, jest ich raczej już  ostatnim w występem w Mistrzostwach Świata. Najlepszy polski rozgrywający ostatniej dekady już zapowiedział, że po mundialu kończy karierę reprezentacyjną, Ignaczak też coraz częściej mówi, że to może być koniec jego przygody z kadrą.

Nam kibicom pozostaje jedynie trzymać za nich kciuki i wierzyć, że 21 września, w katowickim Spodku, ponownie zostanie odśpiewany hymn, tym razem dla Mistrzów Świata. Tego życzę sobie, siatkarzom i wszystkim,którzy kibicują siatkówce. Przez ten miesiąc wszyscy bądźmy z nimi. Pokażmy, że Polska ma najlepszych kibiców siatkówki na świecie, i na Narodowym stwórzmy taką atmosferę, i taki doping,który uniesie naszych siatkarzy do wygranej z Serbami. 

Do zobaczenia na Stadionie Narodowym,
Mili

0 komentarze :