Winiar, jesteś WIELKI!

22:30 Z pasji do mężczyzn z miłości do sportu 1 Comments

 Początki bywają bardzo trudne

Wczoraj w łódzkiej Atlas Arenie odbył się mecz siatkówki w ramach rozgrywek Ligii Mistrzów, grał Mistrz Polski z wicemistrzem Włoch. Dwie uznane marki na europejskim rynku siatkówki grały o awans do Final Four, lepsza okazała się Skra Bełchatów, choć początek spotkania nie należał do najlepszych w wykonaniu bełchatowian.   Punktualnie o godzinie 18:00 zabrzmiał pierwszy gwizdek sędziego, od zagrywki rozpoczęli siatkarze Skry. Niestety gra bełchatowian nie napawała optymizmem, w ataku mylił się Conte i  Wlazły, a w przyjęciu słabo grał Marcheal. Perugia szybko wyszła na kilku punktowe prowadzenia, którego nie oddał już do końca seta. Skra popełniając w premierowej odsłonie spotkania aż 11 błędów, nie mogła wygrać seta, z grającą wręcz perfekcyjnie, włoską drużyną. Drugi set wyglądał już lepiej, poprawiło się przyjęcie i atak, Skra na początku seta zdobyła kilku punktowe prowadzenie i wygrała seta do 22.

Z piekła do nieba

Jeśli po wygraniu drugiego seta pojawiła się iskierka nadziei, że ten mecz uda się wygrać za trzy punkty, to na początku trzeciego została zgaszona przez rywali. Skra przegrywała już 8:15, by wygrać seta 25:23. Pojawienie się Winiara całkowicie odmieniło grę zespołu. Popularny Winiar uspokoił przyjęcie, dobrze radził sobie w atak i na zagrywce. Siatkarze Perugii z każdą chwilę tracili wiarę w sukces, bo Skra nabierała rozpędu, a w czwartym secie pokazała to, do czego nas przyzwyczaiła, perfekcyjną siatkówkę, która wykorzystuje każdy błąd rywala. Tym oto sposobem po prawie 2,5 godzinach, to Skra cieszyła się z awansu do najlepszej czwórki. 
Jedno trzeba przyznać, Skra wie jak zaserwować swoim kibicom potężną dawkę emocji. Patrząc na ich grę w pierwszym secie mocno obawiałam się czy uda się im uniknąć złotego seta, którego jeszcze nigdy nie udało się im wygrać. Na szczęście panowie pokazali charakter, i to, że tworzą prawdziwy kolektyw na boisku, a atmosfera w zespole się świetna, i wspierają się nawzajem.Do turnieju finałowego awansowała również Asseco Resovia, zapowiada się polsko - polski półfinał (ten przepis CEV -u, że w finale nie mogą grać dwie drużyny z tego samego kraju jest trochę "dziwny:, ale to tylko moje zdanie). Mimo całej sympatii  do Krzysia Ignaczaka, 28 marca będę kibicować Skrze. Wy za kogo będzie trzymać kciuki?

Na naszym feacebook - u pojawiła się fotorelacja, więc zapraszam serdecznie do obejrzenia, enjoy!

PGE Skra - Sir Safety Perugia

A na kanale YT znajdziecie krótkiego vloga z meczu:

Vlog z meczu Skra-Perugia 

Pozdrawiam, 
Mili

1 komentarz :